Jan Dichter zauważył, że ludzie na ogół traktują wiersz jak niepotrzebny ozdobnik, albo powietrze. Być może kiedyś spostrzegą, że przesłane wersymogą być wskazówką albo pomocą w ich zabieganym życiu...


 

 

Autor


Der Autor lebt
In der Ferne
Und schreibt
Gedichte gerne!
Er nimmt
Neue Themen auf im Nu
Und sendet
Texte zu!

 

Marzenie


Mieszkał nad wielką wodą


I patrzył na okręty płynące w oddali.


Czasami, bliżej, widział żaglowce


Płynące w podmuchach wiatru.

 


Marzył o tym, aby zostać marynarzem


I pływać po dalekich morzach i oceanach.


Na razie robił małe papierowe łódki


I puszczał je na pobliski strumyk...

 


Odpływały powoli w dal


Jak prototypy wielkich


Szkolnych żaglowców...

 


Może kiedyś będzie pasażerem


Albo kapitanem jednego z nich?


Może...

 

 

 

 

Dobry wiersz

 

Przeczytać dobry wiersz


To najlepszy pomysł, jak wiesz.


Siedzi on w trawie jak świerszcz


I nuci swoją pieśń.



Dobry wiersz jest jak okład


Na krwawiącą ranę


I jak muzyczny podkład


Pod poetycki poranek



Biały wiersz, ale…


Biały wiersz jest  dziś pisany,


Uprawiany i wychwalany.


Biały wiersz króluje i panuje,


Z lekceważeniem  dla rymowanego.


Ale nie da się zaśpiewać


Piosenki bez tego drugiego!


Nie da się obejść bez rytmu i melodii


śpiewania wygodnych.

 

 

 

Lanckorońskie anioły


A nad Lanckoronę anioły nadlatują,


Grudniowy rynek cały zajmują.


Białe, fioletowe, różowe,


Pieśni śpiewać gotowe.


 
Wszak to pora adwentowa


A miejscowość w betlejemskich


Obrazach zawierać się gotowa.


Ciągną więc chóry anielskie,


Przychodzą wojska niebieskie.


Miejsca przy pulpitach zajmują,


Pierwsze nuty śpiewać próbują.


I choć śnieg, zimno Lanckoronę zalega,


Okoliczna ludność się zbiega


Anielskich śpiewów słuchać


W zmarznięte ręce chuchać.

 



Spotkanie autorskie


Czytał swoje wiersze, rzucał słowo po słowie


Ale nie rzucał ich na wiatr.


-Żadne z nich nie upadło na ziemię


Lecz znajdowały uważnych słuchaczy,


Którzy znali jego poezję i cenili jego wersy.


To spotkanie było ucztą, na której


Daniem głównym były wiersze.


Pierwsze danie to komentarz osoby prowadzącej


A na deser było podpisywanie tomików.


Tak odbyła się ta uczta słowa,


Której przebieg był przewidywalny


Ale owoce niespodziewane...

 

 

 

  Znaki przestankowe

Znaki interpunkcyjne

 

W tekście wiersza

 

To nie nowina pierwsza!

 

Kropka jest jak przystanek

 

-No to przystanę.

 

I wykrzyknik

 

-Napięcia

 

Duchowego wynik.

I znak zapytania

 

-Symbol powątpiewania.

 

Do tego pauza

 

-Znak oczekiwania.

 

I przecinek wstawiony

 

-Wyraz oddzielony.

 

Potem linia przerywana

 

-Treść górna i dolna

 

Oddzielana.

 

 

 

 

     Litwa     

Dziki brzeg Bałtyku;

 

Krzaki i kamienista plaża

 

A obok  spienione morze,

 

Uderzające o skalisty brzeg.

 

I wichry miotające

 

Pienistymi, biało-

 

-Zielonymi falami

 

I ta okolica nadmorska,

 

Chłodna, wietrzna.

 

To dopiero skraj

 

Litewskiej krainy.

Potem pojawią się

 

Równiny, gdzieniegdzie

 

Miasta i ta nostalgiczna

 

Zaduma

 

Nad Wileńszczyzną,

 

Kowieńszczyzną, Żmudzią,

 

Nad Ojczyzną

 

Sławnych Litwinów i Polaków...

 

 

 

 

Empatia

Umieć się cieszyć z czyichś sukcesów,

 

Nagród, wyróżnień, uznania.

 

Umieć pogratulować, pochwalić

 

To chyba większa radość niż

 

Własny sukces.

 

 


Jesienne słońce

Jesienne słońce-chłodne i blade,

 

Wpadające delikatnie do pokoju,

 

Przypominające, że już czas wziąć

 

Skrzynki z kwiatami do mieszkania,

 

Ze noce i poranki coraz chłodniejsze,

 

Ze od listopada do marca

 

Może być różnie.

 

Jesienne słońce-symbol przejścia...

 

 




Jesień

Powoli płynie

 

Ciemna woda,

 

Przesuwa się wzdłuż.

 

Jesienne liście

 

Opadają na powierzchnię

 

I przesuwają się z wodą.

 

W tle muzyka

 

Czarnego fortepianu.

 

Alabastrowe białe

 

Palce uderzają w klawisze.

 

Dźwięki te  towarzyszą

 

Płynącej wodzie i liściom

 

I atmosferze jesieni,

 

Która trwa i narasta

 

Bez końca...

 

 

 

Atmosfera Krakowa

 

Nasiąkasz atmosferą Krakowa;

 

Nie jest ona nowa,

 

Ale jest tu historii i kultury odnowa.

 

 

Tak wiele rzeczy się na to złożyło,

 

Tak wiele z przeszłości przybliżyło,

 

Tak wiele nowymi uczyniło.

 

 

Miasto królewskie,papieskie,

 

Miasto nauki i sztuki,

 

Miejsce dla wielu do nauki.

 

 

Przestrzeń sakralnej i świeckiej architektury,

 

Gdzie się gromadzą stare mury

 

A nad nimi jasne chmury.

 

 

Kraków istniejący wieczyście,

 

Witany wciąż uroczyście,

 

Przynoszący duchowe korzyści

 

I wciąż nowe myśli i to co się przyśni ...

 

 

 

 

 

Liście

Jesienne liście-kolorowe

 

Spadają na twoją głowę.

 

I są jeszcze inne;

 

Spadają na dach altany-zwinne.

 

Lecz tam powoli gniją

 

I tak swój żywot zwiną,

 

Dłużej tam zalegając,

 

Sił do życia nie mając,

 

Niczego nie omijając;

 

Ani jesieni,ani zimy

 

Ani wiosny.

 

Aż przyjdzie czas radosny,

 

Gdy zostaną zgarnięte,

 

Na kompost rzucone,

 

A wtedy drzewa

 

Będą już odmienione ...

 

Poeta Liściasty

 

 

 



I wojna światowa /G.Trakl/

 

Przyszli żołnierze,

 

Zabrali tornistry

 

I karabiny

 

I zrobili do tego

 

Dobre miny.

 

 

Nie wiedzieli,

 

Co spotka ich.

 

-Nie wiedzieli,

 

Co wojna

 

Zrobi z nich.

 

 

Wśród nich

 

Georg Trakl,

 

Młody aptekarz

 

Z Salzburga.

 

 

Do armii powołany,

 

Okropności wojny

 

Świadek znany.

 

 

I zmarł ku

 

Własnej rozpaczy,

 

Której sobie

 

Nie wybaczy.

 

 

I już życia

 

Po sobie

 

Nie zobaczył.

 

 

Zostawił po sobie

 

Wiersze.

 

-Wszystkie one

 

Są pierwsze,

 

 

Na wieczny

 

Czas ...

 

 

To dopiero

 

Przyjdzie

 

I jęk z ich

 

Serc wyjdzie.

 

Werbel

 

 

A werbel-werbel-werbel gra

 

I jest już chwila ta,

 

Gdy chowają żołnierza,

 

Który  ze śmiercią się  przymierzał

 

I do końca zmierzał.

 

 

 

A werbel-werbel-werbel gra

 

I to jest chwila ta,

 

Gdy  jest już

 

Koniec jego drogi

 

 

 

I nie pomaga okrzyk trwogi

 

Ani  ekwipunek ubogi.

 

 

 

A werbel-werbel-werbel gra

 

I to jest chwila ta,

 

Gdy go w ziemi chowają

 

I modlitwą już

 

Requiem odmawiają,

 

 

Za żołnierza poległego,

 

Pamięci i modlitwie

 

Powierzanego…

 

 

 


                                             
 Zadanie

 

Masz jeszcze zadanie do spełnienia,

 

Jak długo istnieje ta ziemia

 

I nic tu się nie zmienia

 

W słońca promieniach !

 

 

To twoje własne zadanie,

 

Ktoś czeka, jak odpowiesz na nie.

 

Czy je podejmiesz, czy usłyszysz,

 

Czy się nie przesłyszysz ?

 

 

 

Jeśli je spełnisz-nagrodę otrzymasz

 

I wiele jeszcze trudów wytrzymasz

 

I na powierzchni życia się utrzymasz !

 

 

 

 

 

Św. Br. Albert

 

Człowiek wielkiego formatu,

 

Pokazał swą służbę światu.

 

 

W młodości powstaniec,

 

Szedł dla Ojczyzny na szaniec.

 

 

A potem studia malarskie,

 

Stworzył obrazy dziarskie.

 

 

I jeszcze doświadczenie

 

Ludzkiej nędzy

 

I służba bez pieniędzy.

 

 

A potem zakon

 

I śluby zakonne

 

I wysiłki dozgonne.

 

 

I służba ubogim,

 

Potrzaskanym Bożym ikonom,

 

Przychodzącym ku jego progom.

 

 

I śmierć,która zawitała

 

I go na drugi brzeg przeprowadzała.

 

 

 

I Karol Wojtyła,który

 

O nim dramat napisał

 

I jego dylemat opisał.

 

 

I polski Papież

 

-On go wyniósł na ołtarze

 

Do krainy marzeń !

 

 

-Taka była jego życiowa

 

I pośmiertna droga

 

I służba

 

-Wspaniała i uboga !

 

 

 



Vergißmeinnicht

 

 

Das kleine Blümlein

 

Erinnert an die,

 

Die wir kannten,

 

 

Die wir jetzt

 

Nicht mehr

 

Erkannten;

 

 

Sie sind weit weg:

 

Räumlich

 

Oder zeitlich.

 

 

Nur der Name

 

Ist übrig geblieben,

 

Nichts mehr

 

Ist geblieben!

 

 

Treffen wir sie noch?

 

Sag doch: "Doch!”

 

Vielleicht geht

 

Dein Wunsch in Erfüllung ?

 

 

 

 

 

Dreizeiler

 Knappe Versform,

 Die einen Gedanken

Kurz und bündig

Zum Ausdruck bringt

 

 

Japanisches Erbe

 Aus der Barockzeit,

 Das in anderen Literaturen

 Widerhall findet.

 

Wenige Silben

 Mit bestimmter Zahl,

Die den Hauptgedanken

Ausdrücken.

 

 

Warum haben

Bekannte Dichter

 So gedichtet?

 

 

Warum haben Sie

 Vorliebe für

 Diese Gedichtform ?

 

Kannst du

Es beantworten?

 

 

 

Lesebuch

 Dein privates Lesebuch,

 Dein tägliches Buch;

 Darin schreibst du neue Verse.

 Das ist ja deine Achillesferse!

  Alles ist Hand geschrieben

 Und die Gedichte verschieden.

 Das Buch begleitet dich zu Hause;

 Dafür machst du eine angenehme Pause!

 

Darin findest du auch

 Bessere Gedichte;

 Sie haben verschiedene Gewichte

 Beim  Lesebuchgebrauch.

 

 

Długi weekend

Więc wszystko

 Się wyludniło

 I ulice pustymi

 Uczyniło.

 

Ludzie za miasto

 Wyjechali

 I świeżego powietrza

 Szukali.

 

Na zielonej

 Trawce odpoczywali

 I deszczu unikali.

 Przez parę dni...

 

 Teraz im się

Czas wolny

Po nocach śni

I wracają myślą

Do lepszych dni!

 

 

Kwietniowa pogoda

Chłód kwietniowy

Niepodobny

Do wiosennej

Pogody.

 

Deszcz kwietniowy

Przyprawia

O zawrót

Głowy.

 

Ciągle deszcze

I deszcze

I pytam

Co przyjdzie jeszcze?

 

 

DESZCZ 

Pada i pada

Ciągle pada

I lepsza pogoda

Się nie zapowiada.

 

Chociaż zalegają

Rozległe kałuże

I wodne połacie

Się wydłużą.

 

A powierzchnia

Wody przez

Wiatr poruszana

I ciągle zmarszczana.

 

Poeta Deszczowy

w pelerynie

a więc deszcz

go ominie!

 

 

                    Wiosenne kwiaty                    

Tulipany i żonkile,

Chwalę je mile,

Te wiosenne kwiaty

Zapełniają przecież

Na Plantach rabaty.

 

Zimnoodporne

Ale zdolne

Ozdobić wiosnę

I przynieść kolory

Radosne !

 

Żółty i czerwony

I już jest

Świat kolorowy!

 

Milczenie

Najważniejsze są

Rozmowy niewypowiedziane.

Najistotniejsze są

Słowa nienazwane.

Najpotrzebniejsze są

Myśli tylko pomyślane-

-w milczeniu odbija się
Cisza,

Którą najlepiej

Usłyszysz.

A wtedy nie

Potrzeba słów...

 

 

Rok polski. Miesiące 

Jest styczeń mroźny-

Utrudnia handel obwoźny!

A po nim luty;

Mówi: "Szykuj buty!"

A potem marzec:

"W marcu jak w garncu!"

A "kwiecień plecień

Wciąż przeplata

Trochę zimy trochę lata!"

Maj słoneczny.

Nie chciałby być wieczny?

I czerwiec truskawkowy-

Zawsze kolorowy.

Lipiec nad wodą-

Tą wodną ochłodą.

I sierpień-sianokosy.

Zboża silosy.

Wrzesień dożynkowy,

Zbiera plony.

Październik jesienny,

Ciągle zmienny.

Listopad deszczowy,

Płakać gotowy.

Grudzień lodem skuty,

Wdziewaj dobre buty!

Tak oto się przeplata

Roczna mozaika

Jak dziecięca bajka!

 

 

Buchwelt

Ein Buch lesen,
Ein Gedicht schreiben,
So eine Weile verweilen
Und die Zeit vergessen.

So ist die Buchwelt,

Eine virtuelle Welt,


Die uns Sorgen
Vergessen lässt

Und sagt, was ist
The best !

 

 


Übersetzer

Sie wurden bisher geringgeschätzt,

Behandelt wie Diener,
Deren Aufgabe darin bestünde,
Das Original treu zu übersetzen.


Sie wurden als Menschen
Vom niedrigen Rang behandelt.
Deren Aufgabe läge auf der Hand;
Sie sollen den Inhalt wiedergeben.


Dies unterliegt neulich einem Wandel.
Es ist klar, das viel
Von deren Fähigkeiten und
Einbildungskraft abhängt.

Es gibt ja so viel Kunst
In einer guten Übersetzung !

 

 

Tłumaczenie

Utracone
W tłumaczeniu,
Ocalone
W tłumaczeniu.

Wieczny dylemat
Tłumaczy
I czytelników
I tych, którzy
Cenią oryginał
I piękno
Oryginału.