Wieczór poezji Rhamireza de la Mancha


 


        W osobliwej scenerii – na wiślanej barce Reading -  w poniedziałkowy wieczór 21 maja odbyło  się spotkanie z poezją Rhamireza de la Mancha, czyli Romana Zawadzkiego. Jego wiersze recytowali aktorzy teatrów krakowskich – Małgorzata Krzysica i Tomasz Dewera.  Spotkanie prowadziła energicznie
i z dużą dozą humoru jego inicjatorka i organizatorka – Katarzyna Góralczyk, nota bene przed blisko dwudziestu laty studentka profesora Zawadzkiego, dzisiaj admiratorka jego poezji.

 


 

 Poetycka barka


       

         W osobliwej scenerii – na wiślanej barce Reading -  w poniedziałkowy wieczór 21 maja odbyło  się spotkanie z poezją Rhamireza de la Mancha, czyli Romana Zawadzkiego. Jego wiersze recytowali aktorzy teatrów krakowskich – Małgorzata Krzysica i Tomasz Dewera.  Spotkanie prowadziła energicznie
i z dużą dozą humoru jego inicjatorka i organizatorka – Katarzyna Góralczyk, nota bene przed blisko dwudziestu laty studentka profesora Zawadzkiego, dzisiaj admiratorka jego poezji.

 


 

 

 Poeta opowiada o  muzach,  natchnieniu i  gryzieniu pióra


 

 Autor opowiadał o okolicznościach, w jakich powstają jego utwory, o swoich muzach
i natchnieniu, a także o swych zmaganiach ze słowami, z różnego rodzaju przenośniami,
ze skojarzeniami werbalnymi dla wyrażenia poetyckiej wizji, kreowanej przez wyobraźnię. Nie mniejszym trudem było także znojne poszukiwanie stosownego rymu przy wierszach o formie w jakimś sensie klasycznej, a także rytmu, który powinien tętnić w każdym wierszu, bez względu na jego strukturę wersyfikacyjną.

 


 

Marlena, najmłodsza uczestniczka spotkania chwali się Profesorowi swoimi sukcesami literackimi


Tych wątków związanych z procesem rodzenia się tekstu, mającego stać się poezją samą w sobie, było więcej. Czasem zdarzały się bardzo osobiste wyznania o zabarwieniu komicznym z uwagi na okoliczność pojawienia się zupełnie banalnego tematu, przetworzonego później w wyobraźni poety w wiersz lub poemat o wyraźnym przesłaniu ideowym.


Publiczność zasłuchana, i żywo reagująca na mistrzowskie recytacje, obdarowana tomikami wierszy Autora, nie bardzo chciała opuścić pomieszczenie dawnej mesy, jak można domniemywać, zamienionej teraz w salę spotkań o rozmaitym charakterze.

 


 

Zasłuchani w słowa Poety


 

Piękny wieczór zakończył poeta przypomnieniem własnej „kartki lirycznej “ nagrodzonej w naszym konkursie przed laty, opiewającej tajemnicę osobliwego piękna Wiednia i Krakowa, po czym… „odjechał zaczarowaną dorożką“, jak był zapowiedział w ostatnich słowach swego urokliwego wiersza.

 


Lieber Dichter RhaMireZ’ lassen Sie uns nicht lange auf Ihre nächsten Zeilen warten!