Mariazell

W austriackim miasteczku Mariazell znajduje się słynne Sanktuarium Matki Bożej Narodów Słowiańskich Mater Gentium Slavorum zwanej także Wielką Matką Łaskawą Austrii i Możną Panią Węgier. To niezwykłe miejsce odwiedzali papieże, cesarze i monarchowie. Podobno w 1157 r. mnich Magnus, z benedyktyńskiego opactwa św. Lambrechta znalazł się w tych okolicach, by krzewić wiarę i założyć filię klasztoru.

Gnadenbild. Na szacie Matki Boskiej herby Austrii, Bośni, Czech, Chorwacji, Polski, Słowacji, Słowenii i Węgier.
Fot. A. Kalinowski
Schweigende Kerzen.
Fot. A. Kalinowski

Magnus zabrał ze sobą jedynie figurę Madonny z Dzieciątkiem, wykonaną z drewna lipowego. W drodze – a było to 21 grudnia – został napadnięty przez zbójców. Rzucił się więc do ucieczki, ale drogę zasypał mu śnieg i zatarasował wielki głaz. Przerażony mnich zaczął się żarliwie modlić do Matki Bożej, a figurę postawił na skalnym bloku, który nagle pękł i pojawiła się szczelina. To przez nią zdołał uciec i ocalić życie. Odczytał to jako wymowny znak, że Maryja sama wybrała sobie to miejsce i dlatego postanowił wznieść dla Niej kapliczkę. Wykonali ją napotkani przez niego drwale, a przypominała ona ozdobną celę klasztorną. Magnus zamieszkał tam razem z drewnianą figurą Madonny, a ponieważ mawiano o tym miejscu „Maria der Zelle”, toteż i miejscowość nazwano…

Z inskrypcji umieszczonej na świątyni wynika, że w 1200 r. Henryk, margrabia Moraw, wybudował wokół tej celi kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Są też wątki polskie. Król Ludwik I Węgierski – ojciec św. Królowej Jadwigi – po zwycięstwie nad Turkami w 1365 r. odbył dziękczynną pielgrzymkę do Mariazell, bo swoje zwycięstwo przypisywał Jej wstawiennictwu. W dowód wdzięczności wzniósł gotycką świątynię oraz ofiarował jako wotum cenny obraz Madonny.

Gnadenbild czyli historyczna rzeźba Madonny z Dzieciątkiem Jezus umieszczona jest w centralnej części ołtarza Gnadenaltar. To tu, w tym miejscu Magnus miał postawić drewnianą figurę Matki Boskiej z Jezusem. Maryja daje małemu Jezusowi gruszkę, a On ofiarowuje Matce Bożej jabłko. W dziesiątą rocznicę zakończenia okupacji Austrii przez Armię Czerwoną w jednej z kaplic bazyliki w Mariazell wierni ustawili milczące świece Schweigende Kerzen symbolizujące kraje bloku wschodniego zniewolone sowiecką dominacją. Świece miały zostać zapalone, gdy te państwa uwolnią się od komunizmu. Modlono się o to podczas corocznych pielgrzymek. Nastąpiło to po 35 latach, w maju 1990 roku. Do Mariazell przybyli wtedy przedstawiciele wszystkich byłych państw socjalistycznych z Europy Środkowo-wschodniej. Jako pierwszy zapalił świecę Polak, Piotr Polmański. Od polskiej świecy ogień przenoszono na kolejne. Moment, gdy zapłonęły wszystkie świece był chwilą wielkiej radości – triumfem wolności i podziękowaniem Matce Bożej za ten dar.

Na zdjęciach Mariazell: miasteczko, pomnik Jana Pawła II, klasztor, barkowe wnętrze kościoła, a wyżej “milczące świece” i figurka Matki Boskiej, której szaty zdobią herby narodów Europy Wschodniej i Środkowej: Austrii, Bośni, Czech, Chorwacji, Polski, Słowacji, Słowenii i Węgier.

Panu Andrzejowi Kalinowskiemu dziękujemy za zdjęcia i inspirację, by napisać o Mariazell.

Wpis na podstawie artykułu Michała Gryczyńskiego - Mariazell Matki Narodów Słowiańskich

Organizatorzy

  • Uniwersytet Ekomiczny w Krakowie
  • Fundacja Uniwersytetu Ekomicznego w Krakowie
  • Centrum Językowe UEK

Partnerzy

  • Restauracja C.K. Browar
  • Muzeum Historyczne Miasta Krakowa
  • Powiat Przemyski
  • Jordan Group
  • Stowarzyszenie Miłośników Opery Krakowskiej ARIA
  • Fachhochschule Wiener Neustadt
  • EOStudio
  • Atelier XIX-XXI Fotostudio
  • Pizzeria Galicyjska
  • Maestro
  • Copylandia
  • Eurocomm PR Kraków
  • ARTQuartia
Do góry